O cieple świec.

Oglądałam wczoraj kolejny odcinek serialu „Chirurdzy” i aż mnie zmroziło. Wróciły wspomnienia… Jedna z głównych postaci stoczyła walkę sama ze sobą… podobnie jak my… prawie dwa lata temu. Nie wierzę, że to już (dopiero) dwa lata. Nieco inna sytuacja, ale dziecko… 24 tydzień… choroba letalna. Żałuję tylko, że z nami nie obeszli się wtedy tak […]

Staram się uśmiechnąć.

Coraz częściej. Wczoraj nawet trochę potańczyłam. Rano. Wieczorem znów płakałam nad smutnymi historiami z forum. Być może nie powinnam ich czytać, wiem że Tuptusiowi mój smutek nie pomaga. Moja mama powtarza, że urodzę smutne dziecko jeśli nie zmienię nastawienia. Żeby to było takie proste… Kilka dni temu wybrałam się na zakupy. Znów stanęłam przy zniczach […]