Październikowa kołysanka.

Nareszcie się skończył. Październik. Zabiegany, tak niesamowicie. Zadumany, spokojny i smutny jednocześnie. Choć było w nim kilka wybuchów gniewu. Jakżeby inaczej… prawda? Skończył się wizytą na cmentarzu. Wszystko tam się kończy. Z pustką w głowie przechodzę obok kwater. Tych najmniejszych. 15 października na niektórych dostrzegłam świeże kwiaty. Na jednym, u rocznego Piotrusia siedział malutki miś. […]

Pierwszy list do Okruszka.

Dwa lata. Dwa. Lata. B. Leśmian – Urszula Kochanowska „Gdy po śmierci w niebiosów przybyłam pustkowie, Bóg długo patrzał na mnie i głaskał po głowie.  ”Zbliż się do mnie, Urszulo! Poglądasz, jak żywa… Zrobię dla cię, co zechcesz, byś była szczęśliwa.”  ”Zrób tak, Boże – szepnęłam – by w nieb Twoich krasie Wszystko było tak […]

„Niczego więcej nie chcę, tylko…

żywego, zdrowego dziecka.” Tak właśnie pisałam dokładnie rok temu. Zamykałam tak bardzo smutny dla nas rok 2013 i z nadzieją pod sercem wchodziłam w 2014. Nadzieja zwyciężyła, doczekałam się, doczekaliśmy się – wszyscy. Ja, mąż, rodzice, dziadkowie… Pojawił się Nikodem, nasz maleńki, wspaniały cud i wywrócił nasze życie do góry nogami. Ten rok był najwspanialszym […]

Taki… dzień dziecka.

W tym miesiącu mija pierwsza rocznica mojego bloga. Cieszę się, że nadal piszę. Już nie tak często z racji braku czasu, ale jednak. Pamiętam dokładnie co zainspirowało mnie do pisania. Potrzeba wyżalenia się, wyrzucenia z siebie wszystkich negatywnych, smutnych uczuć. Ale również pewien zwykły… niezwykły dzień. 15 października. Wisława Szymborska „Bagaż powrotny” Kwatera małych grobów […]