Wstaję rano, zakładam okulary i…

wyobrażam sobie, że to tylko przez pyłki na szkłach świat jest taki szary. Potrafię leżeć tak nawet 2 godziny i marzyć, że tylko śnię. Że zaraz się obudzę i za oknem będzie śnieg. Spojrzę w kalendarz, a tam 27 marca… urodziny męża. Uśmiechnę się, pogładzę po sporym brzuszku, otulę dłonią Okruszka. Na 19 pojadę do […]