Chodzikowe rozterki rozwiane.

Dłuuuugo mnie nie było. Sama nie wiem czemu… trochę z lenistwa, trochę z zapracowania – Nikodem jest teraz wyjątkowo wymagający. Skończył 9 miesięcy. Jesteśmy na etapie jednej, czasem dwóch drzemek dziennie, które wykorzystuję na gotowanie, sprzątanie, itp. Gdy nie śpi to cóż… no ciągle czegoś chce, a że jeszcze samodzielnie nie chodzi to trzeba z […]

Drewaniana łyżka i inne fiszer prajsy.

Na ostatniej imprezie rodzinnej teściowa siostry wraz z nią zaśmiewały się do łez gdy podniosłam z ziemi „kotka grajka” Nikosiowego i powiedziałam (do niego): – a ty co tutaj robisz? Dlaczego nie bawił się nim mój prawie ośmiomiesięczny syn? Co kotek robił na ziemi metr od stołu? Co robił Nikodem w tym czasie? Dwie godziny […]

Miesiąc szósty, wyjątkowy… taki „nareszcie”!

Nareszcie. Nareszcie. Wyjątkowo, bo… nareszcie rodzinnie. Razem. W trójeczkę, a w sercu… wiadomo – w czwóreczkę. Takie miały być zeszłoroczne święta, z małym dzieckiem, z Kacperkiem. Nie udało się… Patrząc na lampki mimo woli w oczach pojawiają się łezki… Chciałabym, tak bym chciała tulić pod choinką dwóch chłopczyków… Zajrzymy jutro na cmentarz, zapalimy choinkowe znicze, […]

Synuś mamusi

Przedwczorajszy dzień zrekompensował  mi ból pleców, niewyspanie, niepewność, obawy… Tuptuś był wyjątkowo grzeczny. Poranek spędził u babci. Całe 3 godziny, w trakcie których rodzice zrobili zakupy – miło było znów pójść z mężem za rękę. Następnie sporą część dnia przespał, a jak nie spał to sobie z nami „dyskutował” po swojemu. Leżał na kocyku, rozglądał […]