Ząb za zębem, idą zęby, ząbki. I krzyczą!

No idą i idą. Jeden nawet wyszedł. W końcu. Przebił się 2 tygodnie temu. Wzruszona byłam, ucieszona… Było ciężko. Tak sądziłam. Kilka nocek słabo przespanych. Trochę marudzenia. Chyba stan podgorączkowy ze dwa razy. I oczywiście komentarze doradców wokół: – teraz to już pójdzie z górki. Naiwniacy! Uwaga! Nadchodzi drugi ząb. Ząbek. Taka maleńka kość. Kostunia. […]

O tym, o czym nam nie mówią.

Przeczytałam niedawno jedną notkę na czyimś blogu parentingowym. Jakże prawdziwą. Zainspirowała mnie do tego wpisu. Mam nadzieję, że nie powielę za bardzo. Zachodzimy w ciążę, test pokazuje dwie upragnione lub „nieoczekiwane” kreseczki. Patrzymy jak rośnie nam brzuszek, wyczekujemy ruchów… o! już są! Cały brzuch nam faluje, budzimy się rano i myślimy: „dzień dobry maleństwo, no… […]

Czy dałam radę?

W sumie to nie wiem. Chyba tak. Nikodem żyje, wydaje mi się, że jest szczęśliwy. Jak było? CIĘŻKO. Oddaję hołd matkom, które nie mają żadnego wsparcia w opiece na dzieckiem. Pewnie gdybym była w takiej sytuacji też bym sobie poradziła, no bo co innego miałabym zrobić? Ale było ciężko. Jestem przyzwyczajona, że po południu mąż […]