Cóż to był za urlop!

Urlop od wszystkiego. Od pisania tutaj także. To były moje ostatnie tygodnie na macierzyńskim. 10 sierpnia wracam do pracy na cały etat. Jeszcze nie wiem jak to przeżyję, staram się o tym nie myśleć, spędzać czas z Nikosiem – tak dużo jak się da. Co u nas? Tuptuś – już teraz cała nasza familja tak […]

O tym, o czym nam nie mówią.

Przeczytałam niedawno jedną notkę na czyimś blogu parentingowym. Jakże prawdziwą. Zainspirowała mnie do tego wpisu. Mam nadzieję, że nie powielę za bardzo. Zachodzimy w ciążę, test pokazuje dwie upragnione lub „nieoczekiwane” kreseczki. Patrzymy jak rośnie nam brzuszek, wyczekujemy ruchów… o! już są! Cały brzuch nam faluje, budzimy się rano i myślimy: „dzień dobry maleństwo, no… […]

Chodzikowe rozterki rozwiane.

Dłuuuugo mnie nie było. Sama nie wiem czemu… trochę z lenistwa, trochę z zapracowania – Nikodem jest teraz wyjątkowo wymagający. Skończył 9 miesięcy. Jesteśmy na etapie jednej, czasem dwóch drzemek dziennie, które wykorzystuję na gotowanie, sprzątanie, itp. Gdy nie śpi to cóż… no ciągle czegoś chce, a że jeszcze samodzielnie nie chodzi to trzeba z […]

Drewaniana łyżka i inne fiszer prajsy.

Na ostatniej imprezie rodzinnej teściowa siostry wraz z nią zaśmiewały się do łez gdy podniosłam z ziemi „kotka grajka” Nikosiowego i powiedziałam (do niego): – a ty co tutaj robisz? Dlaczego nie bawił się nim mój prawie ośmiomiesięczny syn? Co kotek robił na ziemi metr od stołu? Co robił Nikodem w tym czasie? Dwie godziny […]

O cieple świec.

Oglądałam wczoraj kolejny odcinek serialu „Chirurdzy” i aż mnie zmroziło. Wróciły wspomnienia… Jedna z głównych postaci stoczyła walkę sama ze sobą… podobnie jak my… prawie dwa lata temu. Nie wierzę, że to już (dopiero) dwa lata. Nieco inna sytuacja, ale dziecko… 24 tydzień… choroba letalna. Żałuję tylko, że z nami nie obeszli się wtedy tak […]