Na brzegu łóżka.

W naszej sypialni stoi łóżko. Lubię je. Jest takie, jakie zawsze chciałam. Z wezgłowiem, duże, szerokie. Docelowo miały na nim skakać nasze dzieci. Jak w tamtej reklamie. Wiecie o co chodzi. Każdy zna takie reklamy. Szczęśliwa rodzina i dzieci skaczące po łóżku w jasny, niedzielny poranek. Zawsze chciałam mieć dzieci. I mam. Dwójkę. Dwóch chłopczyków. […]

„Niczego więcej nie chcę, tylko…

żywego, zdrowego dziecka.” Tak właśnie pisałam dokładnie rok temu. Zamykałam tak bardzo smutny dla nas rok 2013 i z nadzieją pod sercem wchodziłam w 2014. Nadzieja zwyciężyła, doczekałam się, doczekaliśmy się – wszyscy. Ja, mąż, rodzice, dziadkowie… Pojawił się Nikodem, nasz maleńki, wspaniały cud i wywrócił nasze życie do góry nogami. Ten rok był najwspanialszym […]

Zabrać i dać sobie.

Nadeszła jesień. Za chwilę miną trzy miesiące odkąd wydarzył się cud. Każdego dnia nie mogę się nadziwić jak czas ucieka. Z każdym dniem uświadamiam sobie, że jestem już prawdziwą mamą. U nas ogólnie dobrze. Nikodem rośnie, waży już 6400g, dużo się śmieje, dużo głuży, potrafi piszczeć – cudowny dźwięk! Po podaniu paluszków próbuje podnieść plecki. […]

Synuś mamusi

Przedwczorajszy dzień zrekompensował  mi ból pleców, niewyspanie, niepewność, obawy… Tuptuś był wyjątkowo grzeczny. Poranek spędził u babci. Całe 3 godziny, w trakcie których rodzice zrobili zakupy – miło było znów pójść z mężem za rękę. Następnie sporą część dnia przespał, a jak nie spał to sobie z nami „dyskutował” po swojemu. Leżał na kocyku, rozglądał […]

Remontowo, puchnąco, czyli o końcóweczce.

Torba spakowana, ubranka poprane i poprasowane (widok prawie dwumetrowego męża wieszającego 3centymetrowe skarpeteczki – bezcenny), paczka maleńkich pampersów leży obok łóżka, kosmetyki do pielęgnacji w kartonie… Tak – wyprawka niemal cała zrobiona… Nawet wózek zamówiony. Tako Dalga Classic – zakochałam się w nim, choć oglądałam wózki bardziej… nowoczesne. Na pierwszy spacer pewnie wybierzemy się do […]

Uciekający entuzjazm

Dziś nie będzie do końca pozytywnie. Może dlatego, że to już 35 tydzień i zaczyna się etap „zmęczenia ciążą”? Myślałam, że to jakaś bajka. Coś w tym chyba jednak jest. Jestem strasznie niewyspana. Z powodu niesamowicie dokuczliwej zgagi zasnęłam po 3 nad ranem. Do tego skończyły mi się migdały, które ostatnio pochłaniałam garściami. Pobolewają mnie […]

Historia body r. 56, czyli syndrom „wicia gniazda”…

No i stało się! Zrobiłam to! To na co miałam taką wielką ochotę od 3 badań prenatalnych… Kupiłam. Już są. Leżą póki co zachomikowane, dziesiątki razy dotykane i przytulane… maleńkie, słodkie body z długim rękawkiem w rozm. 56… Kolejny namacalny dowód, że niecierpliwie czekam na nasz Cud… Zakupione wczoraj 27 kwietnia, pragnę zapamiętać tą datę. […]

Tyle jest przed Tobą dni…

„Krętych ścieżek życia bieg Co wybiorą oczy twe? W zgodzie z sercem, czy nie Będziesz żyć… Tyle jest przed tobą dni Tyle pozostało chwil wspaniałych Tyle dobrych i złych lat Rozstań i miłości kwiat nieśmiały Zatrzymaj się choćby raz Zobacz, czy ludzi znasz Nawet tych, którzy są Blisko tak…” Wilki – Miłości kwiat nieśmiały Gdy […]

Serduszkowe zachcianki

Godzina 22:00 wygrzebuję się z łóżka po obejrzeniu kolejnego odcinka „Przyjaciółek”. Dreptam do kuchni, a tam… mąż spełniający wieczorną zachciankę swojej ciężarnej żony – drop scones. Małżonkowi oczywiście towarzyszy laptop – gra przecież jego Juventus z… pytałam wczoraj dwa razy, ale i tak nie zapamiętałam – kolejny dowód na to, że oddaję swoje szare komórki […]