Prośba do dusz

Weekend był wyjątkowy… Towarzyszył mi strach, smutek, niepokój, ale też o dziwo… jakiś dziwny spokój. Początkowo nie chciałam iść na cmentarz, później stwierdziłam że pójdziemy rankiem, gdy nie ma jeszcze tylu. W końcu trzymaliśmy się pierwotnej wersji. O 15:00 spotkaliśmy się tam z bliskimi… Wszystko mnie rozpraszało, widziałam, że przyglądają się mi. Trochę z ciekawości, […]