Zabrać i dać sobie.

Nadeszła jesień. Za chwilę miną trzy miesiące odkąd wydarzył się cud. Każdego dnia nie mogę się nadziwić jak czas ucieka. Z każdym dniem uświadamiam sobie, że jestem już prawdziwą mamą. U nas ogólnie dobrze. Nikodem rośnie, waży już 6400g, dużo się śmieje, dużo głuży, potrafi piszczeć – cudowny dźwięk! Po podaniu paluszków próbuje podnieść plecki. […]