O sile ukrytej.

Ile siły i wytrwałości dodaje dziecko wie tylko mama. Zawsze zastanawiałam się skąd u mojej rodzicielki tyle energii. Gdy byłyśmy z siostra małe, zimą wstawała przed nami, odpalała piekarnik (wtedy jeszcze taki z płomyczkami) i dodatkowo ogrzewała kuchnię. Szykowała tam też nam ubrania, robiła ciepłe kakao… Potem budziła nas, szybko szybko do kuchni i już […]

Synuś mamusi

Przedwczorajszy dzień zrekompensował  mi ból pleców, niewyspanie, niepewność, obawy… Tuptuś był wyjątkowo grzeczny. Poranek spędził u babci. Całe 3 godziny, w trakcie których rodzice zrobili zakupy – miło było znów pójść z mężem za rękę. Następnie sporą część dnia przespał, a jak nie spał to sobie z nami „dyskutował” po swojemu. Leżał na kocyku, rozglądał […]

A teraz śpij…

Dziś troszkę inaczej. Nie o Tuptusiu, choć mogłabym. W Internecie zawrzało. Na Facebooku zawrzało. A mi się serce kraje. Chodzi mi oczywiście o tych rodziców, którzy urządzili sobie sesję zdjęciową w szpitalu ze zmarłą córeczką i zamieścili zdjęcia na portalu społecznościowym. Hejterzy mają teraz na kim się wyżyć. Czy słusznie? Przeczytałam wczoraj wieczorem naprędce siedząc […]