Historia body r. 56, czyli syndrom „wicia gniazda”…

DSC_0020No i stało się! Zrobiłam to! To na co miałam taką wielką ochotę od 3 badań prenatalnych… Kupiłam. Już są. Leżą póki co zachomikowane, dziesiątki razy dotykane i przytulane… maleńkie, słodkie body z długim rękawkiem w rozm. 56… Kolejny namacalny dowód, że niecierpliwie czekam na nasz Cud… Zakupione wczoraj 27 kwietnia, pragnę zapamiętać tą datę. Mój kolejny krok do przodu, kolejny znak, że wierzę. Jak mantrę znów powtarzam: „będzie dobrze”. A Nikoś jakby w odpowiedzi rozpycha się coraz mocniej i mocniej… nie szkodzi. Uśmiecham się.

Kilka miesięcy temu planowałam nic nie kupować. Tylko niezbędnik „do torby”. Jednak z biegiem czasu, jak Nikoś rósł i rósł – i nadal rośnie – serce się przełamywało. Zerkałam nieśmiało na działy dziecięce i aukcje allegro z tymi wszystkimi maleńkimi skrawkami materiału, jakże słodkiego. Wczoraj 10 razy się zastanawiałam najpierw nad kupnem, czy aby na pewno, potem nad wzorem… W końcu mąż trochę mnie popchnął… no i są. Już w samochodzie podekscytowana oglądałam, potem w domu najpierw pokazałam babci, potem pobiegłam do mamy… – jak wariatka, przecież to tylko body – ktoś pomyśli. Dla mnie to pierwsze ubranko dla mojego syna. Tego wyczekiwanego, upragnionego…

DSC_0040Oczywiście nie oznacza to, że strach minął bezpowrotnie. Nadal się boję. Mimo, że ciąża przebiega w miarę spokojnie… Od dziś jeszcze równe 2 miesiące. Chociaż jak dla mnie… 37 tydzień mija 6 czerwca i wtedy mały może sobie wyskakiwać. Będę wdzięczna. Póki co oczekiwanie zamierzam sobie umilić planowaniem wyprawki i pokoiku dla maluszka. Ponadto 6 maja zaczynamy zajęcia w szkole rodzenia, 23 maja wypadają moje urodziny… no i remont. Tak, mam nadzieję, że maj szybko zleci, potem już tylko czerwiec i… w końcu wycałuję tą śliczną buzię, która na ostatnim usg tak ładnie się ustawiła do zdjęcia ;)

14 comments on “Historia body r. 56, czyli syndrom „wicia gniazda”…

  1. super, kompletowanie wyprawki było cudowne dla mnie , ale też czekałam długo za nim kupiłam pierwsze body dla mojego niunia, bałam się że coś się może stać wczesniej …

    ale wszystko było dobrze i u Ciebie tez bedzie, modle się za WAS:) POZDRAWIAM i trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie

    1. Dzięki, każde dodatkowe kciuki się przydadzą, szczególnie teraz na ostatniej prostej :) Co do wyprawki, to teraz czekam na kolejną wizytę usg do 12 maja i może po niej znów coś zakupię. Nie ukrywam, że to oczekiwanie też jest przyjemne :)

  2. Tytuł „Historia body r.56…” przeczytałem jako rok 56 i nastawiłem się na ciekawą historię Twojej rodziny :D
    Wiesz jak Cię postrzegam? Myślę, że jesteś bardzo silną osobą, bo niektórzy, chyba większość a w tym i ja, mieliby straszne opory przed takimi zakupami. Ty to pokonałaś. Kupiłaś, cieszysz się z tego, cieszysz się przyszłością. Nie wiem, czy w pełni tak jest, ale tak postrzegam Ciebie po tym, co piszesz na swoim blogu :)
    Trzymajcie się cieplutko! Dużo zdrówka i siły życzę!

    1. Oj gdybym o rodzinie zaczęła pisać bloga to zabrakło by mi czasu – mam na prawdę dużą rodzinę ;)

      Dziękuję, tak staram się być silna. Nie zawsze jestem, mam gorsze dni, w których dzięki Bogu wspiera mnie mocno mąż. Muszę cieszyć się przyszłością, muszę wynieść z tego okresu te przyjemne momenty i zapamiętać je, bo to właśnie one sprawiają, że jestem silniejsza. Sama czasem nie wierzę, że daję radę to wszystko dźwigać. Może jednak czas leczy rany :)

  3. Piękny tytuł wpisu :)
    A zdjęcie jestem w szoku, śliczności
    głaski dla Nikosia
    cieszę się że przełamałaś lęk… to poważny krok naprzód
    ściskam ciepło

  4. body – może to tylko skrawek materiału, ale jaki ważny, jaki słodki, jaki wyczekiwany, życzę Ci pomyślnego rozwiązania i przytulenia maluszka w tym pierwszym wdzianku;)

  5. Trzymam kciuki. Trzeba wierzyć, że dzidziuś urodzi się zdrowy i Kochać to maleństwo. Wierzę, że dzieci jeszcze nie narodzone czują wszystkie lęki i obawy mamy, oczywiście radość i miłość też. Więc życzę dużo sił i pozytywnego myślenia. pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *