Aniołki w naszych sercach, czyli DDU

Wczoraj nie potrafiłam już napisać… Przerosło mnie to.

Dziś mija równe pół roku, odkąd nie ma Kacpra. Dla mnie to jakby tydzień. Nie wiem gdzie uciekła wiosna i lato… nie wiem jakim cudem nadal oddycham. Nie wiem jak przeżyłam te 6 miesięcy.

Wczorajsza msza w Katowicach w Kościele św Józefa była niesamowita. Taka ciepła i rodzinna. Ksiądz tak ładnie nas powitał, kazanie i śpiew ściskały mi gardło. Wylałam tyle łez… Jesteśmy wybrani na rodziców Aniołów. Jesteśmy kimś ważnym bo mamy swojego własnego Anioła w niebie. Anioła, który pochodzi bezpośrednio od nas. Nie wiadomo dlaczego. Ksiądz też nie wie. Wierzy jednak, że Bóg ma w tym jakiś swój cel. Może ja też powinnam w końcu w to uwierzyć?

Po mszy była odmówiona dziesiątka różańca nad grobem Dziecka Utraconego i wyposzczono lampiony w niebo z imionami naszych Aniołeczków. Tego niestety nie doczekałam. Po mszy tak się rozszlochałam i tak bardzo bolało mnie serce, że nie dałam rady… Choć tak bardzo chciałam. Nie byłam w stanie się ruszyć.

We mszy uczestniczyło sporo ludzi, byli również samotni mężczyźni, co mnie poniekąd zaskoczyło – nie dyskryminuję tu panów, po prostu to niespodziewane. Sądziłam pod kątem mojego męża, że wolą ukrywać swoje uczucia. To dobrze, że się myliłam. Było sporo starszych pań, co rusz również ocierających łzy. Czy ja też taka będę za 50lat? Nadal będzie to tak boleć? Chyba tak… przecież jakmam zapomnieć o synu, którego utraciłam?

Po powrocie do domu zapaliłam dwie świeczki na oknie:
– dla Kacperka – mojego pierworodnego, moje szczęście, mój największy cud i skarb, mojego Aniołka… Kocham Cię i tęsknię za Tobą każdego dnia, w każdej sekundzie. Wiem, że Twój tatuś też tęskni.
– dla Adriana – przyjaciela, który zginął w wypadku w wieku 19 lat w 2006r. – nadal za nim tęsknię…

2 comments on “Aniołki w naszych sercach, czyli DDU

  1. W przyszłym roku na pewno Ci się uda :) Ponadto ksiądz zapowiedział, że w 2014 postara się ten wyjątkowy dla nas dzień jeszcze bardziej nagłośnić i w niebo poleci więcej lampionów. Mam nadzieję, że mój Kacperkowy również…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *